Pandemia przyspieszyła przenoszenie badań psychologicznych do internetu. Zdalne testy stały się wygodnym rozwiązaniem dla naukowców i specjalistów pracujących z dziećmi. Analizy przeprowadzone przez Zespół Badań nad Językiem i Humorem Instytutu Psychologii Akademii Pedagogiki Specjalnej im. Marii Grzegorzewskiej w Warszawie pokazują jednak, że forma badania ma znaczenie dla wyników. Dzieci w wieku przedszkolnym i wczesnoszkolnym osiągały wyższe rezultaty w testach gramatycznych prowadzonych twarzą w twarz niż w trybie online.
Badaniem objęto 147 dzieci w wieku od 4 do 7 lat, w tym 55 jednojęzycznych oraz 92 wychowujących się w środowisku dwujęzycznym (polsko-angielskim lub polsko-niemieckim). Wykorzystano zadanie powtarzania zdań – narzędzie powszechnie stosowane w diagnozie rozwoju językowego, pozwalające ocenić poziom opanowania struktur gramatycznych. Procedura była w obu warunkach możliwie zbliżona: dzieci słuchały tych samych nagrań i patrzyły na tę samą animację, różnica polegała wyłącznie na obecności badaczki w pomieszczeniu lub jej łączu przez wideokonferencję.
Obecność ma znaczenie
Mimo zachowania identycznej procedury technicznej wyniki nie były porównywalne. Zarówno dzieci jednojęzyczne, jak i wielojęzyczne uzyskiwały wyższe średnie rezultaty w badaniu stacjonarnym. W przypadku dzieci jednojęzycznych przewaga formy bezpośredniej była wyraźna i konsekwentna. Dzieci wielojęzyczne wykazały inny wzorzec – poprawiały wyniki przy drugiej próbie niezależnie od formatu, co może wskazywać na szybszą adaptację do sytuacji testowej.
Jednym z możliwych wyjaśnień jest tzw. teoria obecności społecznej, rozwijana w psychologii komunikacji od lat 70. XX wieku, m.in. przez Johna Shorta i współpracowników. Zakłada ona, że kontakt zapośredniczony przez ekran redukuje sygnały społeczne – mikroekspresje, subtelne reakcje mimiczne czy poczucie fizycznej bliskości. Dla dzieci, których kompetencje komunikacyjne dopiero się kształtują, ograniczenie tych bodźców może wpływać na zaangażowanie i gotowość do odpowiedzi.
W praktyce obserwowano sytuacje, w których dziecko milczało, słysząc zdanie z głośnika, a podejmowało próbę powtórzenia, gdy to samo zdanie wypowiadała osoba siedząca obok. To wskazuje, że w badaniach rozwojowych istotna jest nie tylko treść zadania, lecz także kontekst relacyjny.
Wyzwania dla diagnozy i standaryzacji
Różnice między formatami mają konsekwencje dla interpretacji wyników. Narzędzia diagnostyczne standaryzowane w warunkach gabinetowych nie powinny być automatycznie stosowane online z wykorzystaniem tych samych norm. Przeniesienie progów interpretacyjnych bez uwzględnienia formatu badania może prowadzić do błędnej diagnozy, zwłaszcza w przypadku dzieci dwujęzycznych mieszkających poza Polską.
Problem ten ma znaczenie nie tylko dla psychologii, ale także dla szeroko rozumianych nauk kopernikańskich, które łączą precyzję metodologiczną z refleksją nad warunkami poznania. W astronomii, rozwijanej przez Mikołaja Kopernika, zmiana perspektywy obserwacyjnej prowadziła do zasadniczej korekty obrazu świata. W badaniach nad rozwojem językowym zmiana „miejsca obserwacji” – z gabinetu na ekran – również wpływa na rezultat pomiaru. Z matematycznego punktu widzenia oznacza to konieczność redefinicji norm i kalibracji narzędzi w nowych warunkach, podobnie jak w ekonomii precyzyjne rozróżnienie kategorii pieniądza było podstawą sformułowania prawa Kopernika-Greshama.
Zdalne badania pozostają istotnym narzędziem, umożliwiają dotarcie do rodzin rozproszonych geograficznie, w tym do polskich dzieci wychowujących się w środowiskach emigracyjnych. Zwiększają różnorodność próby badawczej i ograniczają bariery logistyczne. Wymagają jednak odrębnej standaryzacji oraz jasnego raportowania formatu zbierania danych. Badania finansowane przez Narodowe Centrum Nauki w ramach projektu OPUS pokazują, że w naukach o człowieku precyzja metodologiczna jest równie istotna jak w naukach ścisłych – a warunki pomiaru współtworzą sam wynik.