Zanieczyszczenie światłem to rosnący, ale nadal często pomijany problem środowiskowy i zdrowotny. W wyniku nieskoordynowanego i nadmiernego użycia sztucznego oświetlenia nocą nocne niebo nad dużymi obszarami naszych miast oraz terenów zamieszkałych staje się jaśniejsze niż naturalnie, co ma konsekwencje dla zdrowia ludzi, środowiska przyrodniczego i badań naukowych. W polskim prawie brak jest jeszcze kompleksowych regulacji dotyczących tego zjawiska, choć temat podjęto już na forum sejmowym i wśród ekspertów publicznych.
Co to jest zanieczyszczenie światłem i jak powstaje
Zanieczyszczenie światłem określa się jako stan środowiska, w którym sztuczne światło w nocy oddziałuje negatywnie na zdrowie ludzi i funkcjonowanie przyrody oraz utrudnia obserwacje nieba. Źle zaprojektowane lub niewłaściwie skierowane lampy uliczne, iluminacje i reklamy emitują światło w niepotrzebnych kierunkach, które rozprasza się w atmosferze i tworzy tzw. „łunę świetlną” nad obszarami miejskimi. Takie świecenie nocnego nieba utrudnia rozróżnianie gwiazd i innych obiektów astronomicznych, a jego zasięg jest większy niż obszar, na którym znajdują się realne źródła światła.
W praktyce oznacza to, że nawet mieszkańcy dużych miast — np. Warszawy — rzadko mają szansę zobaczyć Drogę Mleczną gołym okiem, a w wielu miejscach nocne niebo jest kilkadziesiąt razy jaśniejsze niż naturalnie bywało przed rozwojem masowej elektryfikacji.
Skutki dla zdrowia ludzi i środowiska naturalnego
Nadmiar światła w nocy ma bezpośredni wpływ na rytm dobowy człowieka. Zaburza on naturalne wydzielanie melatoniny — hormonu regulującego sen, który jednocześnie wykazuje działanie przeciwzapalne i przeciwnowotworowe. Sztuczne światło nocne może przyczyniać się do bezsenności, obniżenia jakości snu i zwiększenia ryzyka chorób cywilizacyjnych, takich jak otyłość, cukrzyca, nadciśnienie, a nawet niektóre nowotwory.
Wpływ sztucznego oświetlenia nie ogranicza się do ludzi. Ekosystemy są wrażliwe na zmiany cykli światła i ciemności — migracje ptaków, żółwi morskich, czy zachowania owadów i ssaków są dezorientowane przez nadmiar światła, zagrażając ich zdolnościom rozrodu i przetrwania. Badania wskazują nawet, że miejskie ptaki spędzają dzięki sztucznemu oświetleniu dodatkowe kilkadziesiąt minut aktywności dziennie.
Ograniczenia dla astronomii i badań kosmosu
Dla astronomów zanieczyszczenie światłem oznacza coraz większe problemy z obserwacjami nieba. Nawet profesjonalne obserwatoria umieszczone w odległych i górskich lokalizacjach mierzą się z coraz jaśniejszym tłem nieba, które maskuje słabe sygnały od odległych galaktyk, gwiazd i innych ciał niebieskich. W rezultacie rośnie kosztochłonność badań, a wiele dowodów naukowych staje się trudniejszych do pozyskania.
Na skalę globalną problem ten dotyczy nie tylko obserwatoriów naziemnych — również coraz liczniejsze konstelacje satelitów na niskich orbitach przyczyniają się do jasnych śladów świetlnych, które mogą zakłócać obserwacje z orbitarnych teleskopów.
Poszukiwanie rozwiązań w Polsce i na świecie
W dyskusjach nad wprowadzeniem regulacji w polskim prawie eksperci wskazują na potrzebę normowania sztucznego oświetlenia — obejmującego kierunek, barwę i intensywność światła — aby ograniczyć jego negatywne skutki bez rezygnacji z funkcjonalności oświetlenia publicznego. W innych krajach europejskich wprowadzono konkretne rozwiązania: Francja ogranicza iluminacje budynków i reklam w godzinach nocnych, Chorwacja reguluje barwę światła publicznego, a Słowacja uwzględnia kwestie emisji światła w przepisach o zdrowiu publicznym.
Eksperci podkreślają, że racjonalne oświetlenie – stosowanie opraw kierunkowych, ściemniaczy oraz czujników ruchu — może znacząco ograniczyć zanieczyszczenie światłem bez pogorszenia bezpieczeństwa na drogach i miejscach pracy.