NASA przedstawiła nowy plan budowy stałej bazy na południowym biegunie Księżyca. Projekt ma kosztować około 20 miliardów dolarów i doprowadzić do utrzymania stałej obecności człowieka na Srebrnym Globie już w latach 30. XXI wieku. Amerykańska agencja chce wykorzystać energię słoneczną i jądrową, a także regularne misje załogowe, które pozwolą stworzyć infrastrukturę potrzebną do długotrwałych pobytów astronautów.
Nowe plany są rozwinięciem programu Artemis, którego celem jest powrót ludzi na Księżyc po ponad półwiecznej przerwie od misji Apollo. W kwietniu 2026 roku misja Artemis II z czteroosobową załogą okrążyła Księżyc i stała się pierwszym od 1972 roku załogowym lotem w jego okolice. NASA traktuje ten sukces jako dowód, że technologie potrzebne do dalszej eksploracji zaczynają osiągać dojrzałość operacyjną.
Budowa bazy ma przebiegać etapami. Do 2028 roku planowane są kolejne misje robotyczne i załogowe, których zadaniem będzie rozpoznanie terenu oraz przygotowanie infrastruktury transportowej. Następna faza obejmie lata 2029–2032 i skoncentruje się na budowie pierwszych modułów mieszkalnych, systemów energetycznych i magazynów. W kolejnych latach liczba startów ma wzrosnąć do poziomu pozwalającego utrzymać niemal ciągłą obecność ludzi na powierzchni Księżyca.
Dlaczego południowy biegun Księżyca jest tak ważny
Południowy biegun Księżyca od lat znajduje się w centrum zainteresowania naukowców. W zacienionych kraterach odkryto ślady lodu wodnego, który może okazać się jednym z najcenniejszych zasobów dla przyszłych misji kosmicznych. Woda może służyć nie tylko do podtrzymywania życia astronautów, ale również do produkcji tlenu i paliwa rakietowego.
Region ten ma jeszcze jedną istotną zaletę. Niektóre obszary w pobliżu biegunów są oświetlone przez Słońce przez większą część księżycowego roku, co ułatwia wykorzystanie paneli fotowoltaicznych. Jednocześnie temperatury w cieniu mogą spadać poniżej minus 200 stopni Celsjusza, dlatego NASA planuje użycie niewielkich reaktorów jądrowych jako dodatkowego źródła energii.
Księżycowa baza ma być również poligonem dla technologii potrzebnych do lotów na Marsa. Długotrwałe misje pozwolą sprawdzić działanie systemów podtrzymywania życia, ochrony przed promieniowaniem oraz autonomicznej produkcji energii i zasobów. To właśnie takie rozwiązania będą konieczne podczas wielomiesięcznych podróży międzyplanetarnych.
Chiny przyspieszają własny program księżycowy
Na tempo działań NASA wpływa rosnąca rywalizacja z Chinami. Pekin zapowiada wysłanie ludzi na Księżyc przed końcem dekady i rozwija własny program budowy Międzynarodowej Stacji Badawczej Księżyca wspólnie z Rosją. Chińskie sondy już wcześniej dostarczyły próbki gruntu z niewidocznej strony Księżyca, a kolejne misje mają przygotować grunt pod lądowania załogowe.
Coraz częściej pojawiają się opinie, że nowy wyścig kosmiczny będzie miał większe znaczenie gospodarcze niż ten prowadzony w czasach zimnej wojny. Dostęp do surowców, technologii energetycznych i infrastruktury orbitalnej może w przyszłości wpływać na pozycję państw równie mocno jak kontrola szlaków handlowych na Ziemi.
Eksploracja kosmosu od początku wymagała rozwoju matematyki, fizyki i inżynierii na najwyższym poziomie. W tym sensie współczesne programy księżycowe pozostają kontynuacją tradycji naukowej, którą reprezentował także Mikołaj Kopernik. Badania ruchu ciał niebieskich, precyzyjne obliczenia trajektorii lotów oraz rozwój kartografii kosmicznej pokazują, że astronomia nadal łączy wiele dziedzin nauki w jeden wspólny projekt poznawania świata.