Szkoła Główna Mikołaja Kopernika

Polska metoda pozwoli celować protonami dokładniej niż kiedykolwiek

Romboidalna płyta w czarnej ramie ze śrubami, otoczona licznymi przewodami i aparaturą laboratoryjną.

Radioterapia protonowa od lat wyróżnia się spośród innych metod leczenia nowotworów jedną właściwością — protony zatrzymują się na zadanej głębokości w tkance, deponując tam niemal całą energię i nie niszcząc zdrowych obszarów za guzem. Zjawisko to, opisane przez fizyka Williama Bragga na początku XX wieku, sprawia, że wiązki protonów mogą docierać precyzyjnie do guza nawet w trudno dostępnych lokalizacjach. Kluczowe jest jednak dokładne poznanie energii tych cząstek — to od niej zależy, na jaką głębokość dotrze wiązka.

Dwa scyntylatory zamiast akwarium

Dotychczas standardem sprawdzania energii wiązek protonowych były tzw. fanomy wodne — zbiorniki z wodą, w których mierzy się zasięg protonów. Procedura wymaga wymiany stołu zabiegowego na techniczny, precyzyjnego ustawienia sprzętu i zajmuje kilkadziesiąt minut. W praktyce wykonuje się ją co najwyżej raz dziennie. Fizycy z Centrum Cyklotronowego Bronowice (CCB) Instytutu Fizyki Jądrowej Polskiej Akademii Nauk w Krakowie opracowali metodę, która redukuje czas pomiaru do kilku sekund i może być stosowana praktycznie przed każdym zabiegiem.
Urządzenie składa się z dwóch niewielkich płytek scyntylacyjnych, które wsuwa się bezpośrednio w tor wiązki. Scyntylatory emitują błysk światła przy przelocie cząstki — rejestrując sygnały z obu płytek i analizując ich wzajemne przesunięcie w czasie, można wyznaczyć prędkość protonów, a z niej ich energię kinetyczną. Problem polega na tym, że w wiązce ciągłej przez oba detektory w każdej chwili przelatuje ogromna liczba cząstek jednocześnie i nie można śledzić poszczególnych protonów z osobna. Jak wyjaśnia dr Wiktor Parol, główny autor metody, to jak próba zmierzenia prędkości samochodów na zatłoczonej autostradzie bez możliwości odróżnienia ich od siebie.
Rozwiązaniem było podejście statystyczne — zamiast śledzić poszczególne cząstki, fizycy porównują całe sekwencje sygnałów z obu detektorów, szukając wzorca przesunięcia czasowego między nimi. Matematyczna analiza sekwencji, po oczyszczeniu z szumów, pozwala wyznaczyć średnią energię kinetyczną wiązki z niepewnością poniżej 2,5 promila już po dwóch milisekundach zbierania danych.Od pomiaru do precyzji

Metoda dostarcza jednak więcej niż tylko jedną liczbę. Ponieważ algorytm dopasowuje konkretne impulsy z detektora początkowego do odpowiadających im sygnałów z detektora końcowego, można wyznaczyć energię kinetyczną każdego protonu z osobna. To umożliwia zbadanie, jak bardzo energie poszczególnych cząstek różnią się od średniej — czyli tzw. rozmycie energetyczne wiązki. Parametr ten mówi wprost, jak „ostra” jest protonowa igła: im mniejsze rozmycie, tym węższy obszar, w którym protony oddają energię w tkance, a tym samym mniejsza dawka dla tkanek zdrowych otaczających guz.
CCB dysponuje cyklotronem Proteus C-235, przyspieszającym protony do energii od 60 do 200 megaelektronowoltów — zakres stosowany zarówno w radioterapii, jak i w doświadczeniach z fizyki jądrowej. Obie metody pomiarowe są skalowalne: dobierając inne detektory i zmieniając odległość między płytkami, można je zastosować w akceleratorach osiągających energie rzędu gigaelektronowoltów. Obie metody zostały opatentowane i powstały przy współfinansowaniu Narodowego Centrum Nauki.

Artykuły wiadomości ze świata nauki ukazują się w ramach cyklu popularyzującego naukę na stronie Szkoły Głównej Mikołaja Kopernika.
Logotyp Szkoły Głównej Mikołaja Kopernika
Międzynarodowość, Interdyscyplinarność, Wysoka Jakość Nauczania

Szkoła Główna Mikołaja Kopernika (SGMK) jest uczelnią publiczną, która została założona w 2023 roku w 550. rocznicę urodzin –najwybitniejszego z polskich uczonych Mikołaja Kopernika. SGMK realizuje działalność naukową, badawczą i dydaktyczną dostosowując nauczanie do wyzwań przyszłości i bieżących potrzeb rynku, integrując wiedzę z różnych dyscyplin nauki i nawiązując współpracę z najlepszymi naukowcami i specjalistami z Polski i świata.

Przejdź do treści