Przemek Ben Pączek, twórca systemu magnetycznego napędu do kolei, znalazł się w finale European Inventor Award 2026 – konkursu organizowanego przez Europejski Urząd Patentowy. Nagrody wręczono na początku lipca w Berlinie, a polski wynalazca powalczył o zwycięstwo w kategorii małych i średnich przedsiębiorstw. Jego firma Nevomo opracowała technologię MagRail, która pozwala wyposażyć istniejące tory kolejowe w napęd magnetyczny bez budowy nowej infrastruktury.
Od studenckiego Hyperloopa do kolei na magnesach
Historia projektu zaczęła się w 2016 roku, gdy grupa studentów związanych z Politechniką Warszawską wzięła udział w międzynarodowym konkursie na budowę pojazdu Hyperloop, organizowanym przez firmę SpaceX Elona Muska. Kapsuła miała przewozić pasażerów w próżniowej rurze z prędkością ponad 1000 km/h. Dotarcie do finału zachęciło zespół do dalszej pracy i założenia spółki spin-off, z której później wyrosło Nevomo.
Rozmowy z inwestorami w 2017 roku pokazały, że budowa infrastruktury dla transportu próżniowego wymagałaby ogromnych nakładów i skomplikowanych zmian regulacyjnych. Zespół zmienił kierunek i zaczął łączyć elementy technologii Hyperloop z istniejącą siecią kolejową. Tak powstała koncepcja MagRail.
W 2019 roku, z udziałem polskiego wsparcia rządowego, powstał 48-metrowy tor testowy, na którym w skali 1:5 zademonstrowano pasywną lewitację magnetyczną i napęd liniowy. Kolejnym krokiem był pełnowymiarowy tor doświadczalny w Nowej Sarzynie na Podkarpaciu, gdzie w 2023 roku dwutonowy pojazd MagRail osiągnął lewitację i prędkość 135 km/h.
Booster, który jeździ bez lokomotywy
Najbardziej rozwiniętym produktem Nevomo jest obecnie MagRail Booster – wersja bez lewitacji, oparta wyłącznie na napędzie magnetycznym. Pod wagonem, nawet najstarszego typu, montuje się pasywną płytę magnetyczną, która nie wymaga własnego zasilania. Na torach dokłada się trzecią szynę, czyli aktywną część systemu wytwarzającą pole elektromagnetyczne, które popycha lub hamuje wagon.
Koła w tym układzie tylko się obracają i nie przenoszą siły napędowej, a hamowanie odbywa się elektromagnetycznie, co ogranicza zużycie kół i szyn. Booster pozwala pojedynczym wagonom lub ich niewielkim grupom jeździć samodzielnie z prędkością do 160 km/h oraz automatycznie łączyć się i rozłączać. W portach, terminalach i na bocznicach przemysłowych system może przejąć manewrowanie składami bez udziału lokomotywy.
W kolejnym etapie Nevomo planuje dodać do systemu lewitację, co wymaga lżejszych wagonów. Na istniejącej infrastrukturze pozwoliłoby to zwiększyć prędkość z 160 do około 300 km/h na prostych odcinkach, a na liniach zaprojektowanych pod 300 km/h – nawet do 550 km/h. Ten wariant technologii ma być przeznaczony do średnio- i długodystansowych połączeń pasażerskich.
Indie i Bliski Wschód pierwsze w kolejce
Pierwszy komercyjny kontrakt na MagRail Booster Nevomo podpisało w październiku 2025 roku z zarządem indyjskiego portu Deendayal oraz firmą DP World. Celem jest w pełni automatyczny transport wagonów towarowych na istniejącej infrastrukturze kolejowej. Pilotażowy odcinek ma długość od 0,5 do 1 km, a w dalszej perspektywie mowa jest o dziesiątkach, a nawet ponad 100 km tras wewnątrz portu i połączeń z lądowymi centrami logistycznymi.
Port Deendayal na zachodnim wybrzeżu Indii należy do korytarza IMEC, łączącego Indie, Bliski Wschód i Europę z pominięciem Kanału Sueskiego. Nevomo prowadzi też rozmowy z indyjskim producentem wagonów Texmaco Rail & Engineering oraz z jednym z krajowych producentów stali modernizujących swoją hutę. Wstępne partnerstwo zawarto również z Etihad Rail w Zjednoczonych Emiratach Arabskich, które niedawno otworzyły pierwsze połączenie pasażerskie między Abu Zabi a Fudżajrą.
Sam Przemek Ben Pączek nie oczekuje, że lewitujące pociągi wjadą na europejskie tory przed 2040 rokiem, a w Polsce – jak zaznaczył – nie doczeka tego za swojego życia. Największą przeszkodą nie są względy techniczne, lecz, jak to ujął, „barierą jest mentalność”.