Candida auris należy do najbardziej niebezpiecznych patogenów szpitalnych ostatnich lat. Ten mikroskopijny grzyb drożdżopodobny szybko rozprzestrzenia się w placówkach ochrony zdrowia i coraz częściej wykazuje odporność na dostępne leki przeciwgrzybicze. Badacze z amerykańskiego University of Nevada w Las Vegas pokazali, że ślady obecności patogenu można wykrywać w szpitalnych ściekach nawet pięć miesięcy przed pojawieniem się pierwszych objawów u pacjentów. Oznacza to możliwość wcześniejszego reagowania i ograniczania ognisk zakażeń jeszcze zanim sytuacja wymknie się spod kontroli.
Candida auris po raz pierwszy zidentyfikowano w 2009 roku w Japonii, ale w ciągu kilkunastu lat patogen pojawił się na wszystkich kontynentach. Szczególne zagrożenie stanowi dla osób hospitalizowanych, pacjentów z obniżoną odpornością oraz osób korzystających z urządzeń inwazyjnych, takich jak cewniki czy respiratory. Grzyb może wywoływać zakażenia krwi, sepsę oraz infekcje narządowe o wysokiej śmiertelności. Według amerykańskich Centrów Kontroli i Zapobiegania Chorobom część szczepów wykazuje odporność na wszystkie trzy główne grupy leków przeciwgrzybiczych stosowanych współcześnie w medycynie.
Kanalizacja jako system wczesnego ostrzegania
Naukowcy analizowali próbki ścieków pobierane zarówno z miejskich oczyszczalni, jak i bezpośrednio z kanałów obsługujących szpitale oraz placówki opieki długoterminowej w południowej Nevadzie. Okazało się, że próbki pobierane bliżej źródła zawierały nawet stukrotnie wyższe stężenia C. auris niż ścieki trafiające do dużych oczyszczalni miejskich. Co najważniejsze, obecność lekoopornych szczepów można było wykryć wiele miesięcy przed potwierdzeniem zakażeń u pacjentów.
To rozwinięcie metod, które zyskały znaczenie podczas pandemii COVID-19. Monitoring ścieków pozwalał wtedy śledzić rozprzestrzenianie się koronawirusa w miastach bez konieczności badania każdego mieszkańca. Teraz podobna technologia zaczyna być wykorzystywana do kontroli zakażeń szpitalnych. Badacze określają ją jako rodzaj „nieinwazyjnej biopsji społeczności”, ponieważ analiza ścieków dostarcza informacji o obecności patogenów w całej placówce medycznej.
Znaczenie takich badań rośnie wraz z problemem lekooporności. Światowa Organizacja Zdrowia uznaje oporność drobnoustrojów na leki za jedno z największych zagrożeń zdrowotnych XXI wieku. Dotyczy to nie tylko bakterii, ale także grzybów, które coraz częściej przystosowują się do terapii stosowanych w szpitalach. Candida auris jest szczególnie trudna do eliminacji, ponieważ potrafi przetrwać zarówno na wilgotnych, jak i suchych powierzchniach, a standardowe środki dezynfekujące często okazują się nieskuteczne.
Genomy grzybów pomogą tworzyć nowe terapie
Zespół badawczy stworzył jedno z największych repozytoriów genomów Candida auris na świecie. Dzięki temu możliwe staje się śledzenie ewolucji poszczególnych szczepów i identyfikowanie mutacji odpowiadających za odporność na leki. To ważny krok w kierunku opracowania nowych terapii przeciwgrzybiczych, a w przyszłości także szczepionek.
Badania nad genomami patogenów rozwijają się również w Polsce. Naukowcy z polskich ośrodków medycznych uczestniczą w europejskich projektach dotyczących monitorowania zakażeń szpitalnych i sekwencjonowania drobnoustrojów opornych na leczenie. Rozwój biologii molekularnej oraz bioinformatyki sprawia, że analiza materiału genetycznego coraz częściej staje się elementem codziennego nadzoru epidemiologicznego.
Wyniki badań z Nevady pokazują, że kanalizacja może pełnić rolę cennego źródła danych o zdrowiu publicznym. Ścieki zawierają informacje o obecności wirusów, bakterii i grzybów krążących w populacji, a ich analiza pozwala wykrywać zagrożenia wcześniej niż tradycyjne metody diagnostyczne. W praktyce daje to lekarzom i epidemiologom dodatkowy czas na przygotowanie procedur izolacji, zmianę terapii oraz ograniczenie transmisji patogenów w szpitalach.